Wiatrówka Baikal IZH MP 61 test

Witajcie, dzisiaj krótki test wiatrówki, a właściwie małego karabinka pneumatycznego Baikal IZH MP 61.  Jest to wiatrówka sprężynowa produkcji rosyjskiej wykonana przez Iżewskie Zakłady Mechaniczne.

IŻ to firma, która większości z Was jest znana z produkcji motocykli, ale ma też długie tradycje w konstruowaniu i wytwarzaniu broni palnej.

Jednym z ich produktów jest właśnie ten IZH 61.

fot. manproject.pl
fot. manproject.pl

Jest to naprawdę lekka i zgrabna wiatrówka, kaliber – 4,5 mm. Ma 775 mm długości i waży nieco ponad 2 kilogramy.

fot. manproject.pl
fot. manproject.pl

Niewiele, ale lufa ma 450 mm, czyli tyle ile w większości  pełnowymiarowych wiatrówek.

Trzeba podkreślić, że lufa jest gwintowana i czokowana, czego już w każdej wiatrówce nie znajdziemy.

fot. manproject.pl
fot. manproject.pl

Zastosowano czarną kompozytową osadę i kolbę. Tworzywo robi naprawdę dobre wrażenie i sprawia wrażenie odpornego na zarysowania.

fot. manproject.pl
fot. manproject.pl
fot. manproject.pl
fot. manproject.pl

IZH 61 posiada bardzo wygodny uchwyt pistoletowy, szynę montażową po optykę o rozstawie 11 mm i regulowany spust.

Kolba nasunięta jest na cylinder i może być regulowana na długość w dwóch położeniach, żeby dopasować do wymiarów użytkownika, aczkolwiek dla osób o wzroście powyżej 1,80 kolba nawet w najdłuższym położeniu wciąż wydaje się trochę zbyt krótka.

fot. manproject.pl
fot. manproject.pl
fot. manproject.pl
fot. manproject.pl

Taka zwarta konstrukcja wynika z po pierwsze ułożenia cylindra pod kątem do lufy, a po drugie z wykorzystania go jako elementu kolby.

Niewielkie wymiary i regulacja kolby to niewątpliwe zalety tej konstrukcji, ponieważ dzięki temu wiatrówka może być używana przez całą rodzinę. Ale może być używana zarówno przez dorosłych i dzieci nie tylko z powodu gabarytów.

Wiatrówka jest bowiem stosunkowo słaba. Prędkość początkowa pocisku to tylko 130 m/s, podczas gdy pełnowymiarowe wiatrówki osiągają nawet prędkości 300 m/s. Oryginalna sprężyna jest dość słaba, ale z drugiej strony to gwarantuje lekkie naciąganie.

O ile przy silnej łamanej wiatrówce czasem nawet dorosły ma problemy, żeby napiąć sprężynę to IŻA naciągnie nawet dziecko.

Oczywiście pamiętajcie o tym, że dzieci powinny korzystać z wiatrówki wyłącznie pod nadzorem dorosłych.

Łatwość napinania sprężyny jest również zasługą systemu bocznego naciągu, który działa w taki sposób, że w jednym cyklu napina sprężynę, specjalna iglica wprowadza śrut do lufy i zostaje przesunięty magazynek.

fot. manproject.pl
fot. manproject.pl
fot. manproject.pl
fot. manproject.pl

I to jest chyba najlepsze w tej wiatrówce – magazynek na pięć śrutów.

fot. manproject.pl
fot. manproject.pl

Ładujemy magazynek wsuwamy do komory znajdującej się za lufa i możemy strzelać bez konieczności wpychania śrutu do lufy po każdym strzale.

fot. manproject.pl
fot. manproject.pl

No tak, ale to ma swoje minusy.

Nie dość, ze wiatrówka jest słaba, to dodatkowo iglica może uszkadzać śrut i co może wpływać na celność, a dodatkowo przez luzy na połączeniu magazynka z zaworem zmniejsza się ciśnienie powietrza, które ma napędzać pocisk. Maksymalnym zasięg śrutu wystrzelonego z IZH 61 jest zatem dość mały. Bez modyfikacji technicznych, skutecznie będzie się strzelało będzie do około 30 – 40 m. Komfortowo – na odległość 15 – 20 metrów.

Z tego też względu montowanie lunet o dużych powiększeniach raczej nie ma większego sensu. Moim zdaniem lepiej z tego karabinka ćwiczyć strzelanie z otwartych przyrządów celowniczych.

fot. manproject.pl
fot. manproject.pl

No i tu dochodzimy do tego dla kogo przeznaczona jest ta wiatrówka.

Ja sądzę, że należy ja w wersji fabrycznej, bez modyfikacji, traktować jako, wiatrówkę do rekreacji weekendowej,  dla całej rodziny. Pasjonatom będzie przeszkadzało słabe skupienie i mały zasięg, ale do zawodów podczas grilla nadaje się doskonale.

Wiatrówka właściwie nie kopie i strzela się bardzo przyjemnie, więc będzie to dobry wybór także dla tych, którzy chcieliby popróbować strzelania z wiatrówki, ale nie są pewni czy się im to spodoba. W takim przypadku warto kupić wiatrówkę używaną.

Zaletą takiego rozwiązania jest to, że możemy znaleźć  egzemplarz, w którym wykończenie części i wady produkcyjne wiatrówki są już zazwyczaj poprawione, co, jak twierdzi wielu użytkowników na forach, zwiększa moc, kulturę pracy i celność.

Wiatrówka jest produkowana w Rosji i niestety chyba dalej pokutują tam socjalistyczne normy jakości jeśli chodzi o dokładności obróbki części. Estetów mogą zatem razić niewykończone detale.  Właściwie można stwierdzić, że jedynym dobrze wykonanym i wykończonym elementem jest lufa.

I chyba głównie dzięki bardzo dobrej lufie i ciekawym rozwiązaniom konstrukcyjnym ta rekreacyjna wiatrówka jest ceniona również przez prawdziwych pasjonatów. Tuningują ją na różne sposoby wzmacniając sprężynę, skracając lufę, przedłużając kolbę, a nawet przerabiając na zasilanie dwutlenkiem węgla.

PODSUMOWUJĄC:

  • Wiatrówka robi wrażenie topornej konstrukcji, ale jednocześnie wytrzymałej i stosunkowo prostej w obsłudze.
  • Ma atrakcyjny wygląd, a dzięki magazynkowi zapewnia naprawdę przednią zabawę.
  • IZH 61 jest mała i poręczna. Można ją przenieść w większej torbie, czy po prostu wrzucić do bagażnika bez konieczności składania siedzeń.
  • Mnie się bardzo podoba, tym bardziej, że jest stosunkowo tania, szczególnie kiedy kupimy ją z drugiej ręki.

Jest jeden istotny minus, o którym trzeba wyraźnie powiedzieć.

IH 61 nie jest wyposażony w bezpiecznik, więc po naciągnięciu sprężyny i załadowaniu śrutu nawet przypadkowe naciśnięcie spustu spowoduje wystrzał. Trzeba na to zwrócić uwagę osobom, które miałyby z niej korzystać.

Zobaczcie jeszcze kilka zdjęć w plenerze, bo tam Baikal najlepiej się prezentuje.