Harley-Davidson Road Glide Special 2017 – Test

Nie było jeszcze w manproject.pl testu turystyka. No to już jest, proszę bardzo!

Harley-Davidson Road Glide Special 2017
Harley-Davidson Road Glide Special 2017

Harley-Davidson Road Glide Special 2017 należy do kategorii bagger, czyli turystycznego cruisera bez górnego kufra.

Nieszczególnie gustuję w turystykach, ale musze przyznać, że Road Glide Special 2017 ma naprawdę fajną linię. Dalej jest to wielki cruiser, ale na pewno nie wygląda ociężale, szczególnie w kolorze  Vivid Black (wszak czarne wyszczupla ;-). Mnie osobiście taka sylwetka bardzo się podoba.

Trzeba jednak uczciwie stwierdzić, że Road Glide Special 2017 ma „nieoczywistą urodę”. Znajomi, których poprosiłem o pierwsze wrażenie po obejrzeniu motocykla krytykowali głównie wygląd owiewki.

Harley-Davidson Road Glide Special 2017

Ale, co by nie mówić – Road Glide przyciąga jednak uwagę przechodnów 😉

Harley-Davidson Road Glide Special 2017
Harley-Davidson Road Glide Special 2017

Trochę podstawowych danych technicznych z opisu producenta:

Zwolennicy agresywnego wyglądu, montowanej do ramy owiewki w kształcie pyska rekina, która bez problemu przecina wiatr i podwójnych reflektorów LED Daymaker modelu Road Glide® Special, nigdy nie przesiądą się na inny motocykl. Jazda staje się teraz jeszcze bardziej agresywna dzięki całkowicie nowemu silnikowi Milwaukee-Eight® 107 oraz całkowicie nowemu zawieszeniu. Model Special jest wyposażony w najnowocześniejszy system multimedialny z wyświetlaczem 6,5 cala, zintegrowany system nawigacji oraz audio BOOM! Box 6.5 GT, układ ABS w standardzie oraz posiada wnętrze owiewki pokryte czarnym błyszczącym lakierem, a także pasującą kolorystycznie do nadwozia osłonę pod owiewką. Czas rzucić wyzwanie wiatrowi.

źródło: www.harley-davidson.com/pl

„Nigdy nie przesiądą się na inny motocykl” – Czyżby? Road Glide Special 2017 mimo liftingu i „odessaniu kufra” dalej jest ciężkim turystykiem i na przykład poruszanie się nim po mieście jest trochę uciążliwe.

Po pierwsze, z powodu wagi. Te 388 kg żywej masy trzeba jednak przepchnąć, czasem cofnąć. A wstecznego biegu nie ma!

Parkowanie trzeba więc dobrze zaplanować, bo jeśli zaparkujecie przodem na pochyłości i trzeba będzie cofnąć, żeby wyjechać, to będziecie mieli darmowy Cross Fit i wzmocnicie mięśnie ud 😉

Po drugie, przy manewrach trochę przeszkadza owiewka, bo zasłania wygląd terenu przed przednim kołem.

Zatem zdanie „nigdy nie przesiada się na inny motocykl”, jest prawdziwe ale pod warunkiem, że szczęśliwi nabywcy będą jeździć głownie w dalsze trasy, bo jednak nie jest to motocykl uniwersalny.

Bo rzeczywiście w trasie Harley Davidson Road Glide Special 2017 jedzie po prostu bajecznie. Silnik Milwaukee-Eight® 107 (90 koni) potrafi być agresywny.

Harley-Davidson Road Glide Special 2017

Na trasie rozpędza te 400 kg bez żadnego wysiłku, choć powyżej 140 km/h, jak dla mnie, owiewka już jest za niska i zaczynają się turbulencje w okolicach kasku. Jeśli chodzi o trakcje, to jakiś magazyn motoryzacyjny stwierdził, że na nierównościach można odczuć wężykowanie Road Glide Special 2017.

Ja nic takiego nie zauważyłem, choć jeździłem też po gorszych nawierzchniach. Wręcz przeciwnie. Road Glide jest bardzo stabilny i „przepływa” nad nierównościami. W końcu słowo – Glide – w nazwie zobowiązuje do tak wysokiego komfortu podróżowania, jaki zapewnia ten HD. Charakterystyka hamulców świetnie pasuje do motocykla. Są bardzo dozowalne, a używanie klamki nie wymaga jakiejś ponadprzeciętnej siły.

Fajnie, że 107-ka (1745 cc) ma taki elastyczny dół – 150 Nm już przy 3250 obr/min – bo jednak najlepiej podróżować Road Glide Special 2017 z niższymi prędkościami i cieszyć się, prowadzeniem, dźwiękiem silnika no i … puścić sobie muzyczkę z głośników. Nigdy wcześniej nie jeździłem motocyklem z zestawem audio i w zasadzie wydawało mi się zbytkiem posiadanie takiego gadżetu . Ale muszę zmienić zdanie. Audio BOOM! Box 6.5 GT – to coś pięknego! Szczególnie kiedy można się toczyć w pięknych okolicznościach przyrody, słuchając Thunderstruck 😉

Harley Davidson Road Glide Special 2017 jest również oczywiście „wszystkomający” jeśli chodzi o gadżety Hightech – USB/MTP/iPod/iPhone, Bluetooth, ekran informacji o pojeździe (temp. powietrza, ciśnienie oleju i temp. EITMS) i wiele, wiele więcej.

Harley Davidson Road Glide Special 2017 sprawił mi ogromną frajdę z jazdy w czasie testu i pozwolił przez krótki czas (niestety) pocieszyć się crusing-iem w stylu HD.

Harley-Davidson Road Glide Special 2017
Powiedz o manproject.pl znajomym

LifeCard .22LR – składany pistolet Trailblazer Firearms

Znowu w manproject.pl ciekawa, składana broń.

źródło: http://www.trailblazerfirearms.com

Firma Trailblazer Firearms z Północnej Karoliny wyprodukowała składany pistolet LifeCard .22LR , który będzie już dostępny w sierpniu br. u dystrybutorów w USA.

The new standard for Discreet Carry – a folding, single-shot .22LR pistol that’s no bigger than a stack of credit cards. At .5 inches thin and weighing less than 7 ounces, LifeCard will be the last gun you’ll leave behind.

+ Discreet shape – sleek, no-snag design
+ Size of a credit card when folded
+ Full-size handle for easy use when unfolded
+ Completely ambidextrous
+ Built-in safety features

 źródło: http://www.trailblazerfirearms.com
źródło: http://www.trailblazerfirearms.com
 Ta jednostrzałowa „zabaweczka” jest wykonana z aluminium i hartowanej stali 4140 (lufa, zamek, spust). Strzela na amunicję bocznego zapłonu kalibru .22 LongRifle. Jeśli mieliście w szkole przysposobienie obronne to pewnie korzystaliście z kbks-ów, które strzelały właśnie z pocisków kalibru .22 czyli 5.6 mm.
LifeCard .22LR złożony wygląda jak czarny sześcian wielkości karty kredytowej. Żeby z LifeCard .22LR wystrzelić trzeba go otworzyć i załadować.
źródło: http://www.trailblazerfirearms.com
Zasadę działania najlepiej widać na filmie.

To taki Deringer XXI wieku.
A jeśli nie wiecie co to Deringer, to objaśniam 😉

Deringer, także derringer – rodzaj małego, kieszonkowego pistoletu. Nazwa pochodzi od nazwiska konstruktora Henry’ego Deringera.

Początkowo słowo deringer oznaczało mały pistolet kieszonkowy z zamkiem kapiszonowym, później pojawiły się deringery na amunicję zespoloną, często posiadające blok dwóch lub czterech luf z kurkowym mechanizmem uderzeniowym. Kolejne naciśnięcia spustu powodują odpalenie pocisków z kolejnych luf. Ładowanie broni odbywa się przez „złamanie broni”.

Deringer został użyty przez Johna Wilkesa Bootha w zamachu na Abrahama Lincolna.

źródło: pl.wikipedia.org
Powiedz o manproject.pl znajomym

The Solar Charged Jacket – świeci w ciemności

The Solar Charged Jacket, jak chwali się firma VOLLEBAK  świeci jak Kryptonite, a przy tym to:

one of the most technologically advanced jackets the world has ever seen.

źródło: www.vollebak.com

źródło: www.vollebak.com

Kurtka Solar Charged Jacket  jest wykonana z materiału , który oprócz tego, że ma parametry jak normalna sportowo/turystyczna kurtka (oddychalność i wodoodporność 2500 mm), to dodatkowo potrafi świecić w ciemności. Kurtka, dzięki zastosowaniu specjalnej membrany wodoodpornej po „naładowaniu” światłem może świecić przez 12 godzin. Od zwykłych kurtek pokrytych zazwyczaj na zewnątrz warstwą fluoroscencyjną różni się tym, że w Solar Charged Jacket materiał fosforyzujący wbudowany jest w membranę i przykryty dodatkowo warstwa materiału, więc nie jest narażony np. na uszkodzenia mechaniczne.

źródło: www.vollebak.com

Technical details:

  • Constructed from a 3 layer stretch fabric
  • Weight 230g
  • Waterproof to 2,500mm
  • Breathable
  • All seams are fully taped and waterproofed
  • Waterproof front zipper with concealed storm guard
  • Rear zipped pocket with waterproof zipper
  • Peaked hood with elasticated drawcord for adjustability
  • Adjustable drawcord at the waist
  • Articulated sleeve shape with extended underarm panelling
  • Welded eyelets under the arms for additional ventilation
  • Laser-cut bonded sleeve cuffs

Kurtkę możemy „naładować” po prostu chodząc w niej w ciągu dnia. Podobno absorbuje światło nawet kiedy niebo jest zachmurzone. Ale można ją też naładować za pomocą zwykłej żarówki 60W albo świecąc na nią przez chwilę iPhone’m kiedy np. nie mogliśmy używać kurtki w dzień. Swoją drogą, dlaczego tylko IPhone’m? A innym smartfonem już jej nie naładujemy ;-).

źródło: www.vollebak.com

Chyba, że właścicielem takiej kurtki może być tylko posiadacz urządzenia Apple, bo też i cena kurtki jest jednak dość wysoka – €325. No ale – skoro świeci jak Kryptonite 😉

Powiedz o manproject.pl znajomym

Fregata rakietowa typu Fridtjof Nansen

Dzisiaj trochę morskich klimatów.  Fregata rakietowa „Otto Sverdrup” (F312) typu Fridtjof Nansen.

Fregata rakietowa typu Fridtjof Nansen w porcie

Najpierw teoria. Co to w ogóle jest fregata rakietowa?

Fregata rakietowa – klasa średniej wielkości współczesnych okrętów, o uzbrojeniu w skład którego wchodzą wyrzutnie rakietowe. Fregaty rakietowe, nazywane też po prostu fregatami, stanowią obecnie jedną z najliczniejszych i podstawowych klas okrętów.

Fregaty rakietowe budowane są od końca lat 60. XX wieku. Zastąpiły one poprzednio używane fregaty o uzbrojeniu artyleryjskim, które były okrętami przeznaczonymi przede wszystkim do walki z okrętami podwodnymi. Fregaty rakietowe są, w porównaniu ze swoimi poprzedniczkami, okrętami bardziej uniwersalnymi, w dalszym ciągu przeznaczonymi przede wszystkim do wykrywania i zwalczania okrętów podwodnych, choć zdolnymi też zazwyczaj do zwalczania samolotów i okrętów nawodnych za pomocą kierowanych pocisków rakietowych. Fregaty rakietowe – zależnie od wielkości – różnią się zestawem uzbrojenia i wyposażenia. W skład typowego zespołu uzbrojenia dużych fregat uniwersalnych wchodzą:

  • jedna, rzadziej dwie wyrzutnie kierowanych przeciwlotniczych pocisków rakietowych,

  • wyrzutnie kierowanych pocisków przeciwokrętowych,

  • wyrzutnie torped do zwalczania okrętów podwodnych,

  • jedno działo uniwersalne średniego kalibru (76 mm – 127 mm),

  • działka przeciwlotnicze małego kalibru obrony bezpośredniej

  • jeden lub dwa śmigłowce pokładowe.

źródło: https://pl.wikipedia.org

Mam dzisiaj dla Was kilka zdjęć jednej z najnowocześniejszych na świecie fregaty rakietowej „Otto Sverdrup” (F312) typu Fridtjof Nansen, która pojawiła się pod koniec lipca w Gdyni w związku z wejściem na Bałtyk zespołu chińskich okrętów biorącego udziału w jednym z epizodów rosyjsko-chińskich manewrów „Morskie Współdziałanie 2017”. Okręty państw NATO miały zadanie obserwowania tych ćwiczeń.

„Otto Sverdrup” (F312)
„Otto Sverdrup” (F312)
„Otto Sverdrup” (F312)
„Otto Sverdrup” (F312)

Fregaty rakietowe typu Fridtjof Nansen – norweskie fregaty rakietowe z których pierwsza jednostka weszła do służby w 2006.

Łącznie do 2011 powstało 5 okrętów tego typu, ich łączny koszt wyniósł 21 mld NOK, czyli ok. 3.8 mld USD. Okręty wyposażone są w system kierowania ogniem AEGIS. Pierwsza jednostka, tak jak i cały typ został nazwany na cześć norweskiego badacza bieguna północnego i noblisty Fridtjofa Nansena.

„Otto Sverdrup” (F312) – zamówiony 23 czerwca 2000, położenie stępki 25 maja 2005, wodowanie 28 kwietnia 2006, wejście do służby 30 kwietnia 2008.

źródło: https://pl.wikipedia.org

„Otto Sverdrup” (F312)
„Otto Sverdrup” (F312)
„Otto Sverdrup” (F312)
„Otto Sverdrup” (F312)
„Otto Sverdrup” (F312)

Trochę danych technicznych.

Wyporność 5100 t
Długość 133 m
Szerokość 16,8 m
Zanurzenie 4,9 m
Napęd siłownia w układzie CODAG dwa silniki wysokoprężne, jedna turbina gazowa
Prędkość 27 węzłów
Załoga 146
Uzbrojenie wyrzutnia MK 41 systemu VLS
32 x pociski plot RIM-162 ESSM
8 x pociski przeciwokrętowe NSM
1 x armata Otobreda 127 mm/54
4 x wyrzutnie torped Sting Ray ZOP 324 mm
Wyposażenie lotnicze 1 śmigłowiec NH90

Tak naprawdę to chyba najważniejszy jest Aegis Combat System (System Walki Aegis) – zintegrowany (sieciowy) system wykrywania, naprowadzania i kierowania ogniem opracowany dla Marynarki Wojennej Stanów Zjednoczonych, który integruje ze sobą wszystkie strategiczne elementy okrętu.

Okręt z bliska robi niesamowite wrażenie. Niestety zdjęć z pokładu nie mogę Wam pokazać ;-(

Powiedz o manproject.pl znajomym
  • Facebook